Gdy na horyzoncie pojawia się wizja wymiany platformy e-commerce na inną, nie obywa się bez licznych dyskusji i spornych kwestii. Niezależnie od tego, jaki jest Twój udział w podjęciu decyzji o zmianie platformy e-commerce na inną, to należy pamiętać, że w procesie tym będą brali udział także inni członkowie Twojego zespołu oraz firmy. Dlatego pora wcześniej poznać najczęstsze blokady pojawiające się w tym procesie i przygotować się na ich pokonanie.

Strach przed skalą i nieznanymi kosztami

Niekiedy zabudżetowane wydatki na utrzymanie przestarzałej platformy e-commerce sięgają dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych rocznie. Te pieniądze są przepalane z jednego powodu – osoby zarządzające e-commercem są zablokowane samą zmianą i obawami. Obawami przed potencjalnymi komplikacjami, konsekwencjami błędnego wyboru, przekroczeniem budżetu i przez wiele innych czynników. Podobnie jak w przypadku budowy domu, ważny jest wybór odpowiedniej ekipy, która wykona projekt. Jak wybrać partnera, któremu nie zależy jedynie na otrzymaniu płatności, ale przede wszystkim na sukcesie systemu?

Wyjściem jest stworzenie rozwiązań, które będą wspierać wizję handlową firmy teraz, oraz z perspektywą rozwiązań w przyszłości. Dziś setki funkcjonalności nie gwarantują powodzenia projektu - ważne, żeby skupić się na tych, które są rzeczywiście wykorzystywane.

Dobrym rozwiązaniem jest rozpoczęcie od mniejszej skali projektu, która szybciej będzie dostępna, a następnie jego rozbudowa. Dzięki temu minimalizujesz ryzyko, a także szybciej utniesz koszty związane ze starym systemu e-commerce.

Chcesz wiedzieć jak jak przeprowadzić transformację cyfrową i zaoszczędzić 30% budżetu e-commerce?

Brak jasnej wizji wśród akcjonariuszy

Wizja i plany zmieniają się, adoptując do warunków rynkowych. Jednak, gdy firma jest rozdarta z powodu różnicy zdań na poziomie zarządu lub braku spójnego kierunku działania, powoduje to realne straty. Emocjonalne decyzje bywają bardzo szkodliwe dla biznesu, o czym przekonała się Nokia, spadając z pozycji lidera rynku kilkanaście lat temu. Jasne działania oparte na analizie ofert i poparte porozumieniem pomoże firmie rozwijać się i ograniczy generowanie strat. Polski rynek e-commerce rośnie w tempie przekraczającym 10% r./r., a każdego dnia przybywa nowych podmiotów. Dlatego zacznijcie od zbudowania wizji długoterminowej.

Jako kapitan na morzu e-commerce musisz wiedzieć, do jakiego portu dopłynąć, by osiągnąć lub utrzymać pozycję lidera w swojej branży/kategorii. Znając cel podróży można zbudować własną strategię biznesową, która poprowadzi poprzez burzliwe okresy na rynku. Włącz do jej opracowania wszystkie działy oraz osoby, które mają na nią wpływ lub na których pracę wpłynie później nowa wersja sklepu internetowego. Rozpoczynając wybór dostawcy, przedstaw mu Waszą wizję na e-commerce oraz cele, jakie musi zrealizować platforma sprzedażowa. Wykorzystaj doświadczenie wdrożeniowców oraz menedżerów po stronie dostawcy aby łatwiej realizować cele, koncentrując się na strategii, by nie rozpraszać się innymi elementami, które nie są niezbędne na tym etapie.

Brak strategii omnichannel lub różne cele stawiane przed kanałami online i offline

Na drugim miejscu po opracowaniu celów długoterminowych jest zapewnienie spójności realizacji projektu we wszystkich kanałach. Brak spójności prowadzi do sytuacji, gdy zespół firmy gra naraz do dwóch bramek i walczy ze sobą, zamiast się wspierać.

Sklepy internetowe, niezależnie od ich wielkości, od średnich rynkowych graczy, aż po sieci pokroju Walmarta miewają problem ze wdrożeniem spójnej strategii sprzedaży dla wszystkich kanałów. Niejednokrotnie można spotkać się z sytuacją, gdy po wdrożeniu nowego e-commerce, rozpoczyna się jego kanibalizacja, gdyż zaczyna on zabierać handlowcom klientów, prace oraz ich marże.

Pomoże w tym opracowanie strategii omnichannel, która koncentruje się na jednolitym doświadczeniu zakupowym na każdym kroku ścieżki zakupowej, niezależnie od wybranego kanału. Połączenie wszystkich kanałów za pomocą procesów i technologii może być sporym wyzwaniem. Dobrze wdrożone rozwiązania pozwalają na budowę marki na każdym froncie sprzedaży online. Korzyści przemawiają za siebie – zgodna i spójna strategia cenowa, polityka magazynowa, jednolity poziom obsługi klienta. Dzięki omnichannel retailing zapewnimy klientom możliwość sprawdzania dostępności produktów online/offline, lepszy program lojalnościowy czy usługę click&collect.

Jeśli porównać e-commerce do biegu, to dynamika rynku przypomina sprint na 100 m. Jednak e-commerce jest maratonem sprzedaży, w którym zwyciężą gracze, którzy działają strategicznie i dbają o współpracę w zespole. Każdy maraton to suma pojedynczych kroków, dlatego ważne, by zadbać o zwinne podejście do projektu i rozbicie go na mniejsze etapy. By utrzymać swój biznes na fali wzrostów, niezbędne jest znalezienie właściwej platformy e-commerce oraz dostawcy, który zaproponuje uczciwy i przejrzysty model współpracy. Najlepiej, jeśli będzie zapewniał transparentność kosztów i możliwość łatwego przewidzenia ich w przyszłości.

Strach przed zmianą i kurczowe utrzymywanie statusu quo, “bo przecież jakoś działa”

Ostatni punkt związany jest z ludzką naturą. Osoby pracujące w Twojej firmie mogą chcieć, żeby wszystko zostało tak, jak jest, ponieważ obecny stan jest im znany i zapewnia bezpieczeństwo funkcjonowania. Po prostu pracownicy wiedzą czego się spodziewać. Zespoły mogą obawiać się tego, że w wyniku zmian stracą swoje prowizję / klientów / udział w rynku / stanowisko / uznanie.

To szczególnie odnosi się do pracowników, którzy związani są z firmą od wielu lat i których praca uzależniona jest od obecnego systemu e-commerce. Najskuteczniejszym rozwiązaniem w takiej sytuacji będzie pokazaniedwóch stron medalu. Po pierwsze, zaadresowanie zagrożeń i obecnych / potencjalnych strat, które powoduje pozostanie w statusie quo. Po drugie pokazanie korzyści ze zmiany – więcej zamówień / klientów / obrotów / mniej czasu na obsługę / większe możliwości nowej platformy e-commerce.

Jakie są główne wyzwania i powody replatformingu z podziałem na wykorzystywane rozwiązania?

Pisząc o replatformingu postanowiliśmy zdiagnozować jakie są główne motywacje rozpoczynające ten proces. Podzieliliśmy go ze względu na wykorzystywane narzędzie.

Z jakimi wyzwaniami najczęściej mierzą się firmy działające na Magento?

  • Duże wymagania w zakresie zasobów hostingu
  • Niewystarczające funkcjonalności dla sprzedaży B2B
  • Samodzielne ponoszenie kosztów rozwoju i utrzymania własnych funkcji

Poznaj wszystkie wyzwania i rozwiązania na https://merce.com/replatforming/magento

Z jakimi wyzwaniami najczęściej mierzą się firmy działające na rozwiązaniu dedykowanym?

  • Większa koncentracja na technologii niż na core biznesu
  • Stała potrzeba szukania kolejnych zakresów kompetencji do rozwoju systemu
  • Bezwładność projektu w momencie braku konkretnych osób lub kompetencji

Poznaj wszystkie wyzwania i rozwiązania na https://merce.com/replatforming/rozwiazanie-dedykowane

Z jakimi wyzwaniami najczęściej mierzą się firmy działające na PrestaShop?

  • Nowe funkcje mogą być niezgodne z innymi funkcjami lub z core systemu
  • Odpowiedzialność za zachowania ciągłości z poprzednimi wersjami
  • Konieczność szukania i weryfikowania deweloperów

Poznaj wszystkie wyzwania i rozwiązania na https://merce.com/replatforming/prestashop

Z jakimi wyzwaniami najczęściej mierzą się firmy działające na rozwiązaniach pudełkowych?

  • Ograniczona możliwość dopasowania do logiki biznesowej firmy
  • Ograniczona skalowalność w przypadku dużych sklepów
  • Brak indywidualnego doradztwa technologiczno-biznesowego

Poznaj wszystkie wyzwania i rozwiązania na https://merce.com/replatforming/rozwiazanie-pudelkowe